Tajlandia – Budda, Krokodyle I Antyczne Budowle
Jak przekonać laika do odwiedzenia Tajlandii? Oczywiście specyficzne nazwy przepięknych starych świątyń niczego mu nie powiedzą. Ani też nie zainteresuje go to, że Tajowie to kraj barwny, chaotyczny i pełen uśmiechniętych mieszkańców.

Tajlandia | Zachód słońca u wybrzeży prowincji Krabi (by Rogel)
Z początku trudno odpowiedzieć na pytanie – dlaczego akurat tam? Kraj w południowej części Azji ma bogatą historyczną przeszłość. Pierwsze pokolenia dzisiejszych Tajów zasiedlały to terytorium już w IX wieku przed naszą erą, ale załóżmy, że osoba, którą mam przekonać, nie interesuje się historią.
Myślę, ze warto zaczynać od samego początku. Już samo lotnisko Dong Muang w Bangkoku może zrobić wrażenie swoim rozmachem, w końcu jest najważniejszym i największym punktem węzłowym w komunikacji w tej części azjatyckiego regionu. Sam Bangkok robi wrażenie – jest hałaśliwy, kolorowy i pełen Tajów. Ale nie tylko Tajowie zamieszkują dawny Syjam. Znaczną część tego wielomilionowego społeczeństwa stanowią Chińczycy. Jeśli mój znajomy czy znajoma pokusi się nawet o dowiedzenie północnej części kraju to może spotkać kobiety noszące na szyi metalowe obręcze. Na pewno widziano je nie raz i nie dwa w telewizji, jako ciekawostkę etniczną W Tajlandii takie mordercze ozdoby noszą panie z plemienia Kajanów, ludu północy, żyjącego w górskich rejonach północnej Tajlandii.
Ale jesteśmy w Bangkoku. Ma on dzielnice: królewską, handlową, mieszkalną i rozrywkową. W najstarszej części miasta można obejrzeć antyczne budowle, ale jeśli mam do czynienia z kimś, kto na słowo „antyczne” dostaje drgawek to na pewno pokażę mu chińską dzielnicę w Bangkoku albo tą część miasta, w której Tajowie poruszają się na łodziach. Thon Buri nazywana jest tajską Wenecją i rzeczywiście bardzo ją przypomina.
Postanawiam jednak przekonać znajomych do odwiedzenia starszej części miasta i świątyni Wat Pho z monumentalnym posągiem pozłacanego, odpoczywającego buddy. Ciekawostką tego miejsca może być dla znajomych nauka technik tajskiego masażu wraz z jego praktyczną demonstracją na zainteresowanym. Tutaj przed setkami lat nauczano także tajskiej medycyny i można nawet zapisać się na kurs.
Sądzę, że pokażę jednak znajomym trochę „europejskich” . Dobry przykład do park wodny, leżący na powierzchni 50 hektarów. Nazywa się Suan Siam Water Park i także jest w tej części Azji największym tego rodzaju centrum rozrywki.
Poza ciekawostkami samego Bangkoku chciałabym zabrać znajomych na fermę krokodyli, na której żyje ponad trzydzieści tysięcy tych gadów, ale można popatrzeć sobie także na mieszkające tam tygrysy albo lwy czy słonie.
Na pewno będę starała się zabrać przyjaciół na wycieczkę do Ancient City, w którym znajduje się siedemdziesiąt tajskich perełek architektonicznych nie tylko w naturalnych, ale i w pomniejszonych rozmiarach. A ponieważ jesteśmy fanami obsypanego Oscarami filmu „Most na rzece Kwai” to jedziemy do miejscowości Kanczanaburi, na granicy z Birmą by zobaczyć rzeczony most, który kosztował życie, niestety, aż stu tysięcy niewinnych ludzi.
Na pewno jednak nie omieszkamy odpocząć w turystycznej części Tajlandii, na tak zwanej tajskiej Riwierze, na wybrzeżu Zatoki Tajlandzkiej. Może w ramach wycieczki odwiedzimy także park narodowy Khao Yai, jeśli zechcemy poznać atrakcje tajskiej fauny i flory.